środa, 12 listopada 2014

Alien versus Predator



Ten film to klasyczny przykład niedomówienia. Jak dla mnie, ktoś zatrzymał się w połowie drogi i stworzył coś kompletnie niekompletnego. Jest zbyt słaby, żeby czegokolwiek od niego wymagać i za mało kiepski, żeby osiągnąć dno absolutne. Pojawiają się w nim nawet nieliczne, sekundowe momenty, podczas których można w czasie seansu odczuć coś na kształt przyjemności.

Kilka pytań retorycznych:
Kto pozwolił na użycie Obcych w tym filmie?
Dlaczego (pytanie natury ogólnej)?
Jak można było tak bardzo to zjebać?
Czy scenariusz pisał dysfunkcyjny płód w drugim miesiącu od zapłodnienia?

Przyznaję, oryginalnego Predatora nie widziałem. I nawet nie mam zamiaru. Jakoś tak... nie widzę w nim nic ciekawego. No i zapewne jest skażony latami 80.
Za to Alien... taaak, zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych serii. Od wspaniałej pierwszej części, poprzez bardzo dobrą drugą, średnią trzecią i słabiutką czwartą... no dobra, powiedzmy sobie szczerze: Alien to trylogia. Pozostałe próby dotknięcia tego fenomenu (tak, łącznie z Prometeuszem!) to równia pochyła. O ile jeszcze czwórka jest zjadliwa przy dobrych wiatrach i oscyluje między 4 a 5/10 (głównie dzięki Sigourney Weaver), to kolejne skoki na hajs mają wyjątkowo mierne efekty. Filmowe, bo ludzie i tak kupują miliardy biletów generując zysk. Czego się jednak spodziewać po blockbusterach?
Czym jest Alien Versus Predator? Wyjątkowo chujowym gore, którego reżyser wbił się w PG-13. Otrzymaliśmy zatem slasher, w którym prawie nie ma krwi. Na innych gruntach film wcale nie zyskuje: innymi słowy, fabuła zawodzi, aktorzy zawodzą, bohaterowie zawodzą (dosłownie również, bo body count jest przyzwoity). Jedyne w miarę fajne rzeczy to Lance Henriksen (ale jego postać i tak ssie), efekty i możliwość pooglądania Xenomorfów. Nawet w tak słabej oprawie.

Ocena: 3/10
Plusy:
- mógł być dłuższy
- Lance Henriksen
- efekty
- lubię Alieny...

Minusy:
- ... więc wkurwia mnie, że zostały tak potraktowane
- w ogóle Alieny powinny wygrać
- idiotyczna fabuła
- aktorstwo
- bohaterowie ogółem
- Alexa Woods jako postać w szczególności
- ma drugą część
- jakimś cudem ten film zarobił ponad 100mln$

Nagrody specjalne:
Scenarzysta (za cliffhanger na końcu, który sprowokował kogoś do stworzenia drugiej części tej kupy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz